uani, konie, Ksiz Jzef Poniatowski - RegulaminKontaktStrona gwna
 
 
 

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Data: 2006-11-11

Miejsce: Kraków/Tarnów

Uczestnicy:
jak niżej

Przebieg wydarze:

Tegoroczne Narodowe Święto Niepodległości w Królewskim Mieście Krakowie miało dla ułanów z Niepołomic wymiar wyjątkowy. W tym bowiem dniu Szwadron z Niepołomic otrzymał swój wymarzony sztandar, ufundowany przez prezydenta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego.

Sztandar od niepamiętnych czasów był i jest ważnym dla żołnierzy symbolem. Słowa wypisane na nim towarzyszyły im zarówno na polu walki, jak i przy doniosłych uroczystościach wojskowych. Stał się symbolem tradycji, męstwa, wierności i ofiarnej służby Ojczyźnie. Nadanie sztandaru jest swoistym wyrazem uznania dla żołnierzy. Nie dziwi więc, że moment wręczenia sztandaru jednostce staje się znaczącym wydarzeniem w jej historii. Także we współczesnych kawaleryjskich formacjach ochotniczych.

Tak też było 11 listopada br. Do tej uroczystości członkowie Stowarzyszenia Szwadron Niepołomice w barwach 8 Pułku Ułanów księcia Józefa Poniatowskiego przygotowywali się od momentu, kiedy to latem otrzymali wiadomość, iż prezydent Królewskiego miasta Krakowa zdecydował o ufundowaniu sztandaru dla Szwadronu. Opracowanie projektu sztandaru i wszystkie prace organizacyjne z tym związane wziął na siebie Zdzisław Krzyżostaniak z Nowego Sącza, sekretarz Stowarzyszenia Szwadron Niepołomice. I jak zwykle z powierzonych mu zadań wywiązał się po mistrzowsku! 3 listopada b.r. sztandar (oczywiście zakryty, w pokrowcu) brał udział w próbie generalnej. Obecni byli: prezes Stowarzyszenia Koło Pułkowe 8 PU Kazimierz Tratkiewicz, dowódca Szwadronu Niepołomice Jan Znamiec, poczet pieszy w składzie: Andrzej Żmudzki, Stanisław Misztal i Zdzisław Krzyżostaniak. Wespół z kustoszem Katedry Wawelskiej, przedstawicielami Urzędu Miasta Krakowa, Wojska Polskiego, Policji Państwowej i Straży Miejskiej dokonano ważnych ustaleń, aby uroczystość wręczania i poświęcania sztandaru przebiegła tak jak powinna.

Naprawdę szczerze muszę przyznać, że nie widziałem jeszcze takiej wewnętrznej mobilizacji moich kolegów ułanów. Im bliżej tej wyjątkowej chwili, tym bardziej w prowadzonej ożywionej korespondencji dało się wyczuć koncentrację i zapał przed tą jedyną, wyjątkową chwilą. Trwało gorączkowe kompletowanie brakującego sprzętu.

Wszyscy wyjątkowo punktualnie stawili się o ustalonym czasie w klubie "Pod Żubrem", sprawnie załadowali konie i sprzęt, po czym zwartą kolumną udali się na bulwary wiślane. Po przybyciu na miejsce sformował się spieszony oddział kawaleryjski (na tę okazję specjalnie zakupiono dla wszystkich bagnety na żabkach), który w kolumnie trójkowej udał się na Wawel, wzbudzając po drodze zrozumiałe zainteresowanie. Po przybyciu na dziedziniec oddział zajął zaszczytne miejsce po prawej stronie zaraz przy katedrze. Jednolicie umundurowany, wyposażony w pełne umundurowanie garnizonowe do defilady, zwracał uwagę wszystkich obecnych. Obok, po lewej stronie, stanęła kompania honorowa WP - Podhalańczycy w swych tradycyjnych pelerynach i kapeluszach, następnie kompania honorowa Policji Państwowej i Straży Miejskiej. Kilkanaście kroków przed nami na stoliku spoczywał przykryty białym płótnem nasz sztandar! Obok niego stanęli rodzice chrzestni - Pani Janina Kisielewska, córka ułana 8 PU z kampanii wrześniowej 1939 i prezes Stowarzyszenia Koło Pułkowe 8 PU Kazimierz Tratkiewicz. Nieco dalej stanął poczet Małopolskiej Kawalerii w barwach 21 PU i proporzec 8 Konnej Drużyny Harcerskiej im. 8 PU z Bolęcina. Niestety, zabrakło proporca Koła 8 PU, który zgodnie z tradycją tegoż Koła towarzyszył w tym czasie w ostatniej drodze kaprala 8 PU Mieczysława Harmaty, kombatanta kampanii 1939 roku. Przybyła orkiestra wojskowa w historycznych mundurach z epoki Księstwa Warszawskiego. Punktualnie o godz. 9.40 przybył prezydent Królewskiego Miasta Krakowa prof. Jacek Majchrowski w towarzystwie gen. Mieczysława Bieńka i przedstawicieli władz Krakowa. Po odczytaniu aktu przekazania sztandaru wystąpił poczet sztandarowy w składzie - dowódca Andrzej Żmudzki, sztandarowy Zdzisław Krzyżostaniak i Stanisław Misztal. Prezydent Majchrowski wręczył sztandar dowódcy Szwadronu Janowi Znamcowi, a ten przekazał go w ręce pocztu, który prezentując sztandar przedefilował przed frontem kompanii honorowych. Należy tu podkreślić, że wszystkie sztandary salutowały nasz sztandar. Następnie przed zgromadzonymi w/w oddziałami przeszedł Prezydent Krakowa w asyście gen. M. Bieńka oraz pozostałych gości i nasz sztandar został potraktowany z pełnymi honorami - Prezydent skłonił przed nim głowę a generał M. Bieniek oddał mu honory wojskowe. Mamy prawo przypuszczać, że Szef 8 Pułku Ułanów (spoczywający w kryptach pobliskiej Katedry) wespół ze swymi ułanami z niebieskiego szwadronu był z nas dumny. Po tej ceremonii oddział spieszony wrócił na bulwary w celu przygotowania się do przejazdu, a poczet ze sztandarem udał się do Katedry Wawelskiej. Tam, podczas mszy św. przed ołtarzem głównym, nastąpił kulminacyjny moment ceremonii wręczania nam sztandaru, tj. poświęcenia go przez metropolitę krakowskiego JE księdza kardynała Stanisława Dziwisza. Kiedy poczet sztandarowy opuszczał Katedrę po zakończonej mszy św., kilka kobiet ucałowało nasz sztandar. "To chyba zrobiło na mnie największe wrażenie" - stwierdził sztandarowy Krzyżostaniak. W tym czasie na bulwarach sformowała się kolumna kawaleryjska w skład której weszły: Szwadron Niepołomice wraz z taczanką z ckm Maxim zaprzężoną w trzy siwki, sekcja ze Stowarzyszenia "Szarża" im.8 Pułku Ułanów z Bolęcina pod dowództwem Mikołaja Reya, sekcja Krakowskiego Szwadronu im. Józefa Piłsudskiego oraz oddział Małopolskiej Kawalerii w barwach 21 PU pod dowództwem Zbigniewa Burzyńskiego wraz z powozami wiozącymi kombatantów. Kolumna udała się na podjazd pod bramę na Wawelu gdzie został odczytany uroczysty rozkaz dowódcy zgrupowania - Andrzeja Kity. Po powrocie sztandaru z Katedry przejął go poczet konny w składzie - Bartek Litwiński, sztandarowy Paweł Brosz i Stanisław Jagieliński. Wszyscy zgodnie z tradycją na pięknych siwych śląskich ogierach, specjalnie na ta okazję wypożyczonych z PSO Klikowa.

I znów jak zawsze ruszamy spod Wawelu, na dole dołącza taczanka. Prowadzi Jan Znamiec. Chociaż ludzi znacznie mniej niż rok temu, znów uśmiechy, oklaski, trzaski aparatów fotograficznych. Przemarsz Traktem Królewskim do Rynku a potem przez Floriańską na Basztową, gdzie tradycyjnie czekamy na zakończenie części oficjalnej uroczystości i upragnioną defiladę. I znów mieszkańcy Krakowa powoli odchodzą od trybuny w naszą stronę. Znów wspólne zdjęcia przy koniach, co odważniejsi rodzice sadzają nam na konie swoje zachwycone pociechy. Pani Janina Kisielewska, matka chrzestna sztandaru gorąco podziękowała nam za doznane wrażenia. Tuż przed defiladą Z. Krzyżostaniak siada jako sztandarowy na środkowym siwku zastępując na rozkaz dowódcy Szwadronu Pawła Brosha. Należy mu się to za całokształt pracy i serca włożonego w narodziny sztandaru. Nikt na to bardziej nie zasłużył. Rozlegają się dźwięki Warszawianki. Ruszają piesze kompanie honorowe. I wreszcie ta upragniona komenda: "Do defilady - kłusem marsz". Ruszamy kłusem ćwiczebnym. Konie jakby wczuły się w powagę chwili i idą "z jednej nogi". Oklaski nasilają się. Dojeżdżamy do trybuny, Zdzichu salutuje sztandarem! I póki co, tylko on jeden wie, jakie to uczucie. W tym momencie poczuliśmy się prawdziwym kawaleryjskim oddziałem z prawdziwym, wymarzonym kawaleryjskim sztandarem.

Wracamy na bulwary. Po chwili odpoczynku ładujemy konie i odjazd do Kilkowej. Meldujemy się około godz. 16.00 w dawnym miejscu zakwaterowania 5 Pułku Strzelców Konnych. O 17.00 już w ciemnościach, wyruszamy w sile 22 koni w stronę centrum Tarnowa. Mamy do przejechania ok. 6 km. Jedzie z nami trzech kolegów z Klikowej w barwach 5 PSK. Okoliczni mieszkańcy przyglądają się z niedowierzaniem. Bowiem ostatni raz tak liczny oddział kawaleryjski jechał tędy w 1935 roku!!! Pilotowani przez policję docieramy na Stary Rynek, gdzie witają na mieszkańcy i Podhalańczycy. Objeżdżamy Rynek i ustawiamy się w szeregu. Wspaniale oświetlone zabytkowe budowle, znicze trzymane przez wszystkich obecnych - wszystko to owiane lekką nutką tajemniczości, stwarza delikatną atmosferą skłaniającą do refleksji nad znaczeniem Święta Niepodległości. Czekamy na zakończenie mszy św. w Katedrze i wyjście pocztów sztandarowych. Młodzież ze Związku Strzeleckiego wręcza nam pochodnie. Po chwili rozlegają się dźwięki "I Brygady". Defilujemy w kłusie migając pochodniami. Wracamy. Ten nocny przejazd zrobił na wszystkich silne rażenie, bo teraz poczuliśmy się jak oddział strzelców konnych wracający do koszar po wykonaniu zadania. Przed zsiadaniem dowódca powiedział: "Dokonaliśmy dużo przez te dwa lata, ale dzień dzisiejszy ma dla nas szczególne znaczenie. Mało który oddział wojskowy w naszej historii miał wręczony sztandar na zamku królewskim na Wawelu i poświęcony w Katedrze. Nasz sztandar święcił najbliższy współpracownik Papieża Jana Pawła II, metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz. To szczególnie zobowiązuje. Dzięki za wspaniałe zaangażowanie w dzisiejszą uroczystości! Ku chwale Kawalerii".

Koledzy ze Stowarzyszenia w barwach 5 PSK zaprosili nas na okolicznościową kolację wydaną z okazji Święta Niepodległości ku chwale współczesnej kawalerii. Aby tak owocna współpraca trwała jak najdłużej, pozwalając ocalić od zapomnienia "malowane wojsko" Polski międzywojennej.

Podczas Święta Niepodległości prezydent Królewskiego Miasta Krakowa wręczył nam na Wawelu sztandar poświęcony przez kardynała Dziwisza. Po tej uroczystości na usta ciśnie mi się tylko jedna refleksja - oby tak było zawsze! Oby zawsze naszym poczynaniom towarzyszyło takie zaangażowanie wszystkich ułanów - ochotników, takie przeżywanie wspólnego występu pod własnym znakiem! Inaczej już być nie może! Bo złotożółte barwy, miano ułanów księcia Józefa a nade wszystko ten piękny sztandar zobowiązują!!!

[«] powrt

 

 
 Szukaj:
» Nowości w ułani.pl
Nie żyje płk Zbigniew Makowiecki (1917-2017)
24 października 2017 roku, w swoim domu w Londynie, zmarł Pan Pułkownik Zbigniew Makowiecki, bohater świata szwoleżerów, ułanów i strzelców konnych. Archetyp kawalerzysty. Cześć Jego Pamięci.

[»]
Święto Pułkowe 8 Pułku Ułanów A.D. 2017
Obchody Święta 8 Pułku Ułanów, czyli niezwykła uroczystość z dnia 18 marca 2017 roku.

[»]
Numerowany! Kalendarz Ułański Anno Domini 2017!
W tym roku z płytą i monetą

Z myślą o pamięci, tradycji i kulturze Polskiej Kawalerii, tradycyjnie już, przygotowaliśmy na nadchodzący rok rewelacyjną gratkę dla pasjonatów historii i tematu Kawalerii Polskiej: NUMEROWANY! Limitowany Kalendarz Ułański Anno Domini 2017! W tym roku z płytą i monetą Ułan II Rzeczypospolitej

[»]
» Żurawiejki w ułani.pl
Pułk Ułanów
Wiać przez morze na Pomorze
osiemnasty zawsze może.

[»]
 
Tablice Reklamowe, Sklep Internetowy, Tanie rozmowy telefoniczne, Agencja Fine, Staropolska, Projekty Domów Drewnianych, Projekty Domów Drewnianych, Producent Kopert, Koperty, Abikon, antyramka, antyramki, display, ekspozery, ekspozycja, ekspozytor, ekspozytory, gablota, gablota informacyjna, gablota ogłoszeniowa, gabloty, gabloty informacyjne, gabloty ogłoszeniowe, indoor, outdoor, owz, plexi, P.O.S., potykacz, potykacze, ramka, Ramki Aluminiowe, Stojaki na foldery, Ramki Plastikowe, Stojaki z plexi, Ramki Reklamowe, Stojaki Plakatowe, Potykacze, stojaki, tablice, ramki, akcesoria reklamowe, Stojaki i tablice przymykowe, Tablice przymykowe OWZ, Stojaki Typu A Potykacze, ¦ciana prezentacyjna, Stojaki plakatowe, Stojaki plakatowe niskie, Stojaczki plakatowe, Stojaki plakatowe Wysokie, Stojaki na plakat i foldery Niskie, Stojaki na plakat i foldery Wysokie, Ramki reklamowe, Ramki sprężynkowe, Ramki aluminiowe, Ramki plastikowe, Stojaki i wieszaki na foldery, Wieszaki na foldery, Stojaki na foldery Niskie, Stojaki na foldery Wysokie, Wyroby z PCV i plexi, Stojaki i tabliczki z plexi, Kieszenie plakatowe z PCV bezbarwnego, Akcesoria reklamowe, Informacja przydrzwiowa,